Artykuły

Czy można odpalać samochód na popych?

06.02.2012

W zimie, w razie trudności z uruchomieniem samochodu, lepiej nie próbować holowania ani pchania, taką praktyką można tylko uszkodzić silnik.

Kierowca powinien uruchomić auto za pomocą kabli podłączonych do innego auta lub wezwać pomoc drogową. W razie problemu z uruchomieniem samochodu najlepiej skorzystać z podłączenia do sprawnego akumulatora innego pojazdu, a w razie niepowodzenia wezwać pomoc drogową. Nie zaleca się mechanicznych prób rozruchu: holowania przez inny pojazd czy pchania z pomocą innych osób.

Odradzamy odpalanie samochodów przez ciągnięcie przez inny na lince czy przy pomocy innych osób, które pchają samochód, ponieważ w ten sposób stosunkowo łatwo uszkodzić silnik. Większość samochodów ma paski rozrządu, które przy takim zewnętrznym uruchamianiu mogą się zerwać. Sam silnik może też zostać uszkodzony.

Zwracamy uwagę, by użytkownicy samochodów diesla przy uruchamianiu silnika za pomocą kabli korzystali z pomocy samochodów z takim samym silnikiem. Prąd rozruchowy silników benzynowych jest o wiele niższy niż diesla, więc odpalenie go od takiego samochodu w większości przypadków może okazać się nieskuteczne. Oczywiście trzeba pamiętać, by akumulatory łączyć plus z plusem i minus z minusem.

W zimie użytkownicy samochodów z silnikiem benzynowym mają lepiej, dla uruchomienia samochodu w zimie powinny ich interesować dwie rzeczy: niezamarzający płyn w chłodnicy i stan akumulatora - czy jest on doładowywany przez alternator. Jeśli te dwie rzeczy są w porządku, to powinno udać się uruchomić auto.

Wielu kierowców zapomina o tym, że ma w samochodzie autoalarm, który pobiera prąd z akumulatora. Nawet przy słonecznej, ciepłej pogodzie po ok. 14 dniach od ostatniego uruchomienia możemy silnika już nie zapalić, ponieważ będzie zbyt słaby prąd w akumulatorze. Autoalarm stale pobiera prąd, dlatego trzeba o nim pamiętać i w zimie najmniej raz w tygodniu, a najlepiej przynajmniej raz na trzy-cztery dni samochód uruchamiać - radzą rzeczoznawcy. Przy samochodach z silnikiem diesla, jeśli mamy niezamarzający płyn w chłodnicy i sprawny akumulator, trzeba dodatkowo pamiętać o paliwie.

Samo uruchomienie silnika diesla w zimie wymaga kilkukrotnego podgrzania świec żarowych. O ile w lecie wystarczy jednorazowe - do czasu, gdy zgaśnie kontrolka podgrzewania, to w zimie radzimy trzy-czterokrotnie przeprowadzić to podgrzewanie. Po uruchomieniu silnika nie powinniśmy od razu dodawać gazu , samochód powinien kilka minut popracować na wolnych obrotach.

Reasu­mu­jąc, odpa­la­nie auta na pych jest złym pomy­słem. A raczej: nie wolno odpa­lać sil­nika na pych!  Uruchamianie silnika takim sposobem może okazać się bardzo kosztowne. Lepiej zlokalizować i usunąć przyczynę kłopotów.


Źródło: motoryzacja.interia.pl, motofakty.pl

Zabezpiecza CERTUM
   
facebook